Zaczęło się od tej. Miała być "marynarska" i pasować do granatowych balerin w paski. Znajoma stwierdziła jednak, że jest bardziej francuska niż marynistyczna i że chyba trzeba by odjąć jeden kolor.

To odjęłam. Do białego t-shirtu jak znalazł.

Trochę mnie męczyły proporcje, więc stwierdziłam, że spróbuję z szerszą. A żeby nie powielać wzoru, to ciachnęłam biały w paseczki i już. :-)

Ostatnia to pierwsza próba okrągłej broszki. Jak widać, wycinanie kółek bez wcześniejszego narysowania sobie konturów nie jest moją najmocniejszą stroną. ;-) Ale pasuje kolorystycznie do dzianinowego naszyjnika, który powstał w przeciągu ostatnich kilku dni z nienoszonej już koszulki, może też się pojawi tu niedługo. :-)

A tymczasem - miłego dnia! Jeszcze tylko kilka chwil, piątek i długi weekend. Dobrej zabawy. :-)
zakochalam sie w kokardce niebiesko-bialej w paski! idealna! ;o
OdpowiedzUsuń