chciałam żeby się zgubiły, a jednocześnie wiedziałam, że _muszę_ je jakoś wyeksponować. Zrobiłam więc pudełko, w morskim stylu; dostałam podobne od przyjaciółki i stwierdziłam, że pudełek na przydasie nigdy za wiele. ;-)Przepraszam za jakoś zdjęć, ale skończyłam je dosłownie przed paroma chwilami i postanowiłam zgłosić je na wyzwanie w Art-Piaskownicy
Teraz już zawsze będę się uśmiechać wyciągając kolczyki albo naszyjniki z pudełeczka. :-)
Apdejt 13.10.2011: Nie wiem co zrobiłam, ale wszystkie zdjęcia na blogu zamieniły się w czarną plamę z białym wykrzyknikiem na środku. Te które uda mi się odnaleźć w czeluściach dysku postaram się wrzucić na nowo, ale zdjęcia pudełka z tego posta zaginęły w akcji...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz