poniedziałek, 8 sierpnia 2011

Jeszcze w czerwcu mój kochany synek przywiózł mi skarby z wakacji z dziadkami. Dostałam trochę muszelek (w tym te cudownie zakręcane!), kamyczki patyczki i drobniutkie bursztynki. Wszystko pozbierał sam swoimi malutkimi rączkami. :-) Nie wiedziałam co z nimi zrobić, nie Linkchciałam żeby się zgubiły, a jednocześnie wiedziałam, że _muszę_ je jakoś wyeksponować. Zrobiłam więc pudełko, w morskim stylu; dostałam podobne od przyjaciółki i stwierdziłam, że pudełek na przydasie nigdy za wiele. ;-)

Przepraszam za jakoś zdjęć, ale skończyłam je dosłownie przed paroma chwilami i postanowiłam zgłosić je na wyzwanie w Art-Piaskownicy

Teraz już zawsze będę się uśmiechać wyciągając kolczyki albo naszyjniki z pudełeczka. :-)

Apdejt 13.10.2011: Nie wiem co zrobiłam, ale wszystkie zdjęcia na blogu zamieniły się w czarną plamę z białym wykrzyknikiem na środku. Te które uda mi się odnaleźć w czeluściach dysku postaram się wrzucić na nowo, ale zdjęcia pudełka z tego posta zaginęły w akcji...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz


18.10. Candy Oh deer!