czwartek, 29 grudnia 2011

Święta w tym roku były zakręcone! Planowaliśmy wszystko od listopada, kiedy na 3 dni przed Wigilią telefon z przedszkola pokrzyżował nam plany. A właściwie nie sam telefon, co epidemia ospy wietrznej. Szybko musieliśmy się przeorganizować i z wizji spokojnych, "wyjazdowych" świąt u mamy na wsi stanęliśmy przed wyzwaniem organizacji Wigilii u siebie, z chorym, marudnym dzieckiem i pustą lodówką. Na szczęście wszyscy kategorycznie zabronili mi szykować cokolwiek i wszystko ze sobą przywieźli. Takie święta lubię! :-)
Link
Drobne przygotowania robiłam już od jakiegoś czasu, sprawia mi to co roku wielką frajdę. Szczególnie spodobał mi się pomysł, który znalazłam tu. Wyciągnęłam resztki farby, które zostały z malowania sufitów i wykorzystałam szyszki, które mój kochany synek przywiózł mi z wakacji znad morza. Nie przynudzam już, tylko pokazuję.


Przyłożyłam się też do pakowania prezentów. Oczywiście wszystkich nie udało mi się obcykać, więc pokażę tylko małą próbkę, ale naprawdę postarałam się w tym roku! :-) Chociaż przeszłam całe centrum handlowe w poszukiwaniu zwykłego szarego papieru i nie znalazłam! Jedyne jednokolorowe znalazłam w Empiku i czerwony był chyba najlepszy. Wstążki wyciągnęłam z przydasiów - czekały chyba ze 3 lata na wykorzystanie, ale się doczekały.
Inspirowałam się oczywiście tym, co znalazłam na pinterest, chociaż jakby tak spróbować porównać, to wypadłam raczej blado... Ważne jednak, że ja jestem z siebie zadowolona, nie?


Na koniec jeszcze zdjęcia z pokoju Młodego, który koniecznie chciał mieć jedne lampki i choinkę u siebie. Podoba mi się, a Wam?


2 komentarze:

  1. konieto! szarego papieru nie szuka sie w centrach handlowych!!! :) jedynie co to w jakis hipermarketach jak np Auchan, ale to sie kupuje w papierniczych, ksiegarniach albo na pocztach :)
    co do twoich prezentow to calkiem calkiem :D ale i tak szary bylby ladniejszy :D wyobraz sobie zamist tego czerwonego papieru szary i na nim czerwona wstazeczka.. miodzio! ale i tak slicznie zapakowalas! :)

    szyszkowa bombka super pomysl :)

    OdpowiedzUsuń
  2. W centrach handlowych szukałam w księgarniach, papierniczych i innych takich. A na poczcie wyobraź sobie, że nie mieli... w Realu też nie.
    Wiem, wiem, że byłby ładniejszy, ale jak się nie ma co się lubi... ;-)
    Widziałam Twoje prezenty i zazdrość chwyciła mnie okropna :p

    OdpowiedzUsuń


18.10. Candy Oh deer!