Święta w tym roku były zakręcone! Planowaliśmy wszystko od listopada, kiedy na 3 dni przed Wigilią telefon z przedszkola pokrzyżował nam plany. A właściwie nie sam telefon, co epidemia ospy wietrznej. Szybko musieliśmy się przeorganizować i z wizji spokojnych, "wyjazdowych" świąt u mamy na wsi stanęliśmy przed wyzwaniem organizacji Wigilii u siebie, z chorym, marudnym dzieckiem i pustą lodówką. Na szczęście wszyscy kategorycznie zabronili mi szykować cokolwiek i wszystko ze sobą przywieźli. Takie święta lubię! :-)

Drobne przygotowania robiłam już od jakiegoś czasu, sprawia mi to co roku wielką frajdę. Szczególnie spodobał mi się pomysł, który znalazłam tu. Wyciągnęłam resztki farby, które zostały z malowania sufitów i wykorzystałam szyszki, które mój kochany synek przywiózł mi z wakacji znad morza. Nie przynudzam już, tylko pokazuję.

Drobne przygotowania robiłam już od jakiegoś czasu, sprawia mi to co roku wielką frajdę. Szczególnie spodobał mi się pomysł, który znalazłam tu. Wyciągnęłam resztki farby, które zostały z malowania sufitów i wykorzystałam szyszki, które mój kochany synek przywiózł mi z wakacji znad morza. Nie przynudzam już, tylko pokazuję.
Przyłożyłam się też do pakowania prezentów. Oczywiście wszystkich nie udało mi się obcykać, więc pokażę tylko małą próbkę, ale naprawdę postarałam się w tym roku! :-) Chociaż przeszłam całe centrum handlowe w poszukiwaniu zwykłego szarego papieru i nie znalazłam! Jedyne jednokolorowe znalazłam w Empiku i czerwony był chyba najlepszy. Wstążki wyciągnęłam z przydasiów - czekały chyba ze 3 lata na wykorzystanie, ale się doczekały.
Inspirowałam się oczywiście tym, co znalazłam na pinterest, chociaż jakby tak spróbować porównać, to wypadłam raczej blado... Ważne jednak, że ja jestem z siebie zadowolona, nie?
Inspirowałam się oczywiście tym, co znalazłam na pinterest, chociaż jakby tak spróbować porównać, to wypadłam raczej blado... Ważne jednak, że ja jestem z siebie zadowolona, nie?



konieto! szarego papieru nie szuka sie w centrach handlowych!!! :) jedynie co to w jakis hipermarketach jak np Auchan, ale to sie kupuje w papierniczych, ksiegarniach albo na pocztach :)
OdpowiedzUsuńco do twoich prezentow to calkiem calkiem :D ale i tak szary bylby ladniejszy :D wyobraz sobie zamist tego czerwonego papieru szary i na nim czerwona wstazeczka.. miodzio! ale i tak slicznie zapakowalas! :)
szyszkowa bombka super pomysl :)
W centrach handlowych szukałam w księgarniach, papierniczych i innych takich. A na poczcie wyobraź sobie, że nie mieli... w Realu też nie.
OdpowiedzUsuńWiem, wiem, że byłby ładniejszy, ale jak się nie ma co się lubi... ;-)
Widziałam Twoje prezenty i zazdrość chwyciła mnie okropna :p