środa, 6 kwietnia 2011

Robię biżuterię, bo lubię. Wykonuję głównie dla siebie, ale i kilkanaście par kolczyków i naszyjników trafiło do znajomych. :-)

Panterka. Nie mam odwagi nosić nic większego w taki wzór, więc sprawiłam sobie chociaż mały dodatek. :-) Leciutka masa perłowa z nadrukiem.

Pierwsze filcowe próby. Kule w trzech rozmiarach. Dwa razy poprawiane po tym, jak kot dopadł je w swoje pazury. :-) Trzeba było się przyzwyczaić do chowania wszystkiego do pudeł. Na szczęście kot woli być u rodziców na wsi, a ja znowu mogę zostawiać świecidełka gdzie popadnie. :-)

Filc, drewno i lawa wulkaniczna. Mają już z pół roku, a miałam je na sobie pewnie ze dwa razy... :-)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz


18.10. Candy Oh deer!