
Jakiś czas temu zebrało mi się sporo zwykłych szklanych koralików w różnych kolorach. Postanowiłam zebrać je w jedno i tak powstały małe, jak je nazywam, "dzyndzołki". Te akurat w zieleni, powędrowały do znajomej, lubiącej dopasowywać biżuterię do koloru sweterka. Dostała więc jeszcze niebieskie, a jej córka podobne we fiolecie. :-) Mam nadzieję, że uda mi sie jakoś na dniach zrobić zdjęcie i też wrzucić. :-)

Bardzo lubię taką butelkową zieleń. :-)


Moje "świąteczne", miętowe kolczyki. Wymyśliłam sobie, że idealnie będą pasować do czarnej sukienki na Wigilię. I pasowały. :-)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz