niedziela, 10 lipca 2011

Marynarskie broszki w 3 odsłonach. Sesja w końcu za mną, więc wyciągam pudełko ze skarbami, otwieram kalendarz, gdzie na szybko rozrysowuję pomysły (pamięć mam dobrą, ale krótką) i znikam na parę godzin. Pogoda dziś paskudna, burza o 9 rano, więc to kolejny dzień na dłubanie w filcu i koralikach. :-)
Miłej niedzieli!

2 komentarze:

  1. noo musze ci przyznac ze niesamowicie wyszly ci te broszki :) na prawde baaardzo mi sie podobaja! :)

    OdpowiedzUsuń


18.10. Candy Oh deer!