Marynarskie broszki w 3 odsłonach. Sesja w końcu za mną, więc wyciągam pudełko ze skarbami, otwieram kalendarz, gdzie na szybko rozrysowuję pomysły (pamięć mam dobrą, ale krótką) i znikam na parę godzin. Pogoda dziś paskudna, burza o 9 rano, więc to kolejny dzień na dłubanie w filcu i koralikach. :-)